Pomagamy Mikołajowi

Pomóżmy wyjątkowej rodzinie

Pomóżmy wyjątkowej rodzinie

Historia rodziny Pośladów i Sikorów jest niezwykła – dramatyczna, ale ze szczęśliwymi momentami. To jaki będzie jej finał zależy od ludzi o dobrych sercach. Lista potrzeb jest długa, ale i nietypowa.

Oto fragment listu od Edyty Kożubowskiej, która opisała tę historię. Uznaliśmy, że warto pomóc tej rodzinie:

Pięć lat temu mama zostawiła Agnieszkę i jej sześcioro młodszego rodzeństwa. Młodsze dzieci zabrano do rodziny zastępczej, a osiemnastoletnia Agnieszka została sama, u obcych ludzi, bez pieniędzy, ogrzewania, wody. To był listopad. Udało nam się szybko umieścić ją na stancji u pani Krysi, która traktowała ją jak członka rodziny, pomogła załatwić skromne alimenty i pomoc z GOPS w Troszynie. Agnieszka była wtedy w klasie maturalnej w naszej szkole. Dzięki wytrwałości, pomocy i wsparciu skończyła szkołę, zdała maturę. To był nasz wspólny sukces.

W szkole Agnieszka poznała Stasia. Wkrótce po maturze wzięli ślub. Gdy już byli rodziną, rozpoczęli starania by stać się rodziną zastępczą  dla braci Agnieszki. Staś i jego rodzice wspierali Agnieszkę w jej staraniach. Udało się i chłopcy zamieszkali z siostrą, która jest ich mamą zastępczą. Rodzice Stasia przygarnęli ich pod swój dach. Mieszka tam teraz 17 osób! Dla mamy Stasia to ogromne wyzwanie wyżywić, tak raptem liczną, rodzinę. Dla niej i jej męża należy się wielki szacunek, że bez wahania przyjęli do swego domu zupełnie dla nich obce dzieciaki.

Agnieszka i Staś mają teraz dwóch swoich synków i 4 braci Agnieszki. Chłopcy mają: 14 lat Dawid, 12 Dominik, 8 Szymon, 4 Kuba i 2 Kamil. Jest też dorosły już Krzysztof, który też z nimi mieszka. Wspólnie zajmują 2 pokoje. Siostry Agnieszki założyły swoje rodziny, ale pomagają jak tylko mogą.

Warunkiem, jaki musieli spełnić, by dostać opiekę nad chłopcami, było posiadanie własnego domu. Ponownie się udało. Dzięki wytrwałości, ciężkiej pracy i wsparciu rodziny dom już stoi. Przez zimę Staś z ojcem chcą go wykończyć wewnątrz.

Wszystko pięknie, więc po co pomoc? Otóż młodzi wzięli kredyt, by dom zbudować. Teraz jednak trzeba będzie go spłacić, a dom wyposażyć. Na to już pieniędzy nie starczy. Proszę więc wspólnie z Agnieszką: Pomóżcie! Potrzeba mebli, sprzętu AGD, pościeli, łóżek, również ubrań dla chłopców. Wam już te rzeczy nie są potrzebne, a im pozwolą spełnić marzenie o własnym domu. Wszak trzeba go przygotować na przyjęcie ośmiu osób.

W tej rodzinie czuje się ciepło, wsparcie, miłość i zaufanie. Dzieciaki są sympatyczne, otwarte i pełne nadziei. Pomóżmy, by nadal takie były. Agnieszce, Stasiowi i całej i tej  Wielkiej Rodzinie, życzę spełnienia marzeń, bo czas ku temu jak najbardziej akuratny. Dziękuję im również i jestem pełna podziwu dla ich oddania i miłości.”

Dom powstał na bazie punktu odbioru mleka ówczesnej Spółdzielni Mleczarskiej w Ostrołęce. Przez kilkanaście miesięcy trwała jego przebudowa.

 

List do Mikołaja przysłał 13-letni Szymon, brat Agnieszki - LIST ZNAJDZIESZ TUTAJ

 

Historię rodziny w 2009 roku opisał Tygodnik Ostrołęcki:

ARTYKUŁ: Agnieszka jest najlepszą mamą. Dla swoich czterech braci

ARTYKUŁ: Marzą o domu

Share

------------------------------------------------------------------------------
fot. Beata Modzelewska, Tygodnik Ostrołęcki

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>